- Gotowe. - uśmiechnęła się tym swoim zadowolonym uśmiechem i odwróciła mnie w stronę dużego lustra. - Jeszcze tylko suknia i jesteś gotowa. - szepnęła mi do ucha, ale ja prawie tego nie słyszałam. Patrzyłam na zupełnie obcą dziewczynę w lustrze, która uśmiechała się do mnie. Uniosłam delikatnie dłoń i dotknęłam szklanej tafli lustra, ale szybko zabrałam dłoń widząc, że ta dziewczyna zrobiła to samo.
- Nie przypominam siebie. - wyrwało się z moich ust. Zaskoczona własnymi słowami, szybko skierowałam swój wzrok na siostrę obawiając się tego, że moje słowa mogły ją urazić.
- Ależ oczywiście, że przypominasz, głuptasie. - pstryknęła mnie delikatnie w nos, co wywołało u mnie cichy śmiech i tym samym delikatnie rozluźniło mój ściśnięty od stresu żołądek. - Nie stresuj się tak. - zmarszczyła brwi widząc, że jestem cała spięta. - To tylko bal, nie umrzesz od tego. - złapała mnie pod ramię i podała mi suknię, którą miałam ubrać. Prawie siłą wepchnęła mnie do łazienki i od razu zamknęła za mną drzwi.
Gotowa już, czekałam aż przyjedzie mój partner, którego wybrała mi siostra. Słysząc dzwonek do drzwi, zerwałam się ze swojego miejsca, a Hwamin pobiegła otworzyć drzwi. Podeszłam na drżących nogach do niej i ujrzałam w drzwiach przystojnego blondyna. Uśmiechnęłam się do niego nieśmiało i ukłoniłam się w jego stronę.
- Jimin poznaj Hyori, moją siostrę, Hyori poznaj Jimina, mojego znajomego ze szkoły. - brunetka wycofała się delikatnie, a blondyn wyciągnął przedramię w moją stronę z szarmanckim uśmiechem.
- Mogę prosić? - zapytał głębokim głosem. Przytaknęłam delikatnym skinięciem głowy i ujęłam jego ramię, dając mu się poprowadzić w stronę auta.
- Czekajcie! - usłyszeliśmy zza naszych pleców głos mojej siostry.
- O co chodzi? - spojrzałam na nią i zauważyłam, że w dłoni trzyma aparat. - Hwamin!
- Tak, tak, wiem, że nie lubisz jak robi Ci się zdjęcia, ale to jest wyjątkowa okazja! No już, ustawcie się. - Jimin odwrócił nas w jej stronę, poprawił marynarkę i spojrzał na mnie. - Uśmiechnij się. - szepnął mi do ucha, a ja czując jak moje policzki oblewa czerwień, uśmiechnęłam się do obiektywu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz